Od Autorki

Teksty oraz zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, podaję źródło), stanowią więc moją własność.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, cytowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez mojej wiedzy oraz bez podania adresu tego blogu.
(Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dnia 4 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83)

środa, 2 października 2013

1.338. Idzie zima

Dobrze nie jest. W weekend zachciało mi się mleka, którego nie cierpię, nie znoszę, nienawidzę i prawie nigdy nie piję. Kupiłam od razu dwa litry - żeby starczyło dla mnie i dla Męża na sobotę i niedzielę. Wypiliśmy je z czekoladą na gorąco - za każdym razem moja była potrójna.

Dzisiaj poszłam po biedronkowe zakupy. Trochę przesadziłam z ilością i ciężarem, bo ledwo doczłapałam  do domu z jedną siatką wypchaną do granic możliwości. Na półce oczy same dojrzały herbatę - malinową z kardamonem oraz melisę z pomarańczą. Obie wsadziłam do koszyka.

Mleko plus czekolada na gorąco, herbaty owocowe i ziołowe - to niechybne znaki nadchodzących chłodnych jesiennych dni. Dlatego dobrze nie jest. Idzie zima. A kurtki jak nie było, tak nie ma.