Od Autorki

Teksty oraz zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, podaję źródło), stanowią więc moją własność.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, cytowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez mojej wiedzy oraz bez podania adresu tego blogu.
(Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dnia 4 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83)

czwartek, 3 października 2013

1.340. Zza klawiatury

Im dłużej obcuję z niektórymi ludźmi, tym bardziej doceniam świat fauny i flory. Ten ostatni jest przede wszystkim pozbawiony obłudy, hipokryzji, udawania, zakładania masek, kłamstw, krętactw, intryg i wielu innych, równie paskudnych przywar.

Obserwuję, zdziwiona i zadziwiona, nagminnie powielane powyższe zachowania i często zastanawiam się czy takie osoby są aż tak bezdennie głupie, czy tak przebiegle wyrachowane, że nie myślą, iż bardzo łatwo jest je zdemaskować. Hm...

Stworzyć można wszystko. Wykreować się na każdy sposób. Żyć w wiecznej iluzji także. Naiwność i łatwowierność nie ma granic. Ale też naiwnych i łatwowiernych nie brakuje. Popyt i podaż - bezwzględne prawo rynku.

Czasem wystarczy pomyśleć. Posiadać rozum to jedno, a umieć z niego korzystać to drugie. Intuicja - jej również nie wypada lekceważyć. Słucham swojej, ale konsultuję się z tą, którą posiada Mąż. Niejednokrotnie radzę się też ludzi, którym ufam.

Już dawno przestałam reagować na pewne zjawiska, gdyż doświadczyłam, że ten, który wszem i wobec opisuje swoją rzekomą biedę jest niezłym aktorem; ten, który uważa się za ósmy cud świata jest po prostu brzydki; ten, który najgłośniej pluje jadem nienawiści na kościół stoi pierwszy w kolejce do konfesjonału. I tak dalej, i tak dalej...