Od Autorki

Teksty oraz zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, podaję źródło), stanowią więc moją własność.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, cytowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez mojej wiedzy oraz bez podania adresu tego blogu.
(Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dnia 4 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83)

piątek, 6 grudnia 2013

1.415. Co nieco

Coś z niczego. Małym albo prawie żadnym nakładem kosztów. Jak to zrobić? Mąż potrafi.

Jakiś czas temu tęskniłam za śniegiem, którego wciąż nie było. Pewnego dnia dostałam od Dyrektora Wykonawczego ogromną (w stosunku do tych prawdziwych) śnieżynkę wyciętą z papieru.

Mój stosunek do rzeczy materialnych (w tym także i prezentów) jest chyba ogólnie znany. Im mniej, tym lepiej. A że w nocy ponoć Mikołaj grasował w kominach, zostawił słodkie co nieco także i dla mnie.