Uciekam od maruderów i narzekaczy. Bo denerwują mnie i próbują odebrać radość życia. Bo nie potrafią się cieszyć tym, co mają i co jest.
Czekam na przystanku na autobus. Starszy pan zaczyna rozmowę z kobietą siedzącą obok. O czym? Oczywiście o pogodzie - że powinno być cieplej, że słońca nie ma, że deszcz pada w dzień, a powinien w nocy...
Co za ludzie? W zimie za zimno, w lecie za gorąco, jesień zbyt deszczowa i wietrzna, a wiosna nie taka, jak kiedyś. Klimat się zmienia - tak jest jak człowiek zbyt ingeruje w naturę, więc o co te pretensje?
W każdej pogodzie można odnaleźć coś pozytywnego. Trzeba tylko chcieć i umieć się cieszyć. Choćby samą możliwością wyjścia na dwór i zobaczenia jej na własne oczy, poczucia na własnej skórze.