Od Autorki

Teksty oraz zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, podaję źródło), stanowią więc moją własność.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, cytowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez mojej wiedzy oraz bez podania adresu tego blogu.
(Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dnia 4 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83)

poniedziałek, 11 czerwca 2012

457. Przekornie


Chyba z przekory zacznę kibicować nie tym, którym chcę, bo jakoś się tak dziwnie składa, że moje sympatie nie przekładają się na wyniki spotkań. Albo jest remis (jak w przypadku Hiszpanii), albo przegrana mojej ukochanej Irlandii.

Dzisiaj sercem jestem ze Szwedami - chyba najprzystojniejsi faceci na świecie - mam słabość do blondynów - im jaśniejszy, tym fajniejszy. Zawodników Anglii nie darzę sympatią, więc stanę murem za Francuzami.

Mąż w pracy, zatem nie będzie mi przeszkadzał. Złośliwa się bestia zrobiła. Siedział w weekend obok mnie i wspierał drużynę przeciwną. Celowo i z premedytacją to robił. Zapytałam go czy chce, aby pokój panował w naszej rodzinie. O pytaniach, które znowu zadawał w kwestiach wiadomych, nie wspomnę, bo i tak już dostał za swoje kilka postów temu.