Podobno średnia wzrostu w drużynie Szwedów wynosi 185 cm, na co zapewne niemały wpływ ma bramkarz Andreas Isaksson, mierzący 199 cm i jednocześnie będący najwyższym zawodnikiem tych mistrzostw. Cóż z tego, skoro i tak przegrali z fantastycznie grającą Ukrainą. Ale co się napatrzyłam na Skandynawów, to moje.
Z kolei Francuzi, którym kibicowałam, jedynie zremisowali, więc tym samym znowu potwierdziła się moja teoria o odwrotnej proporcjonalności mojej sympatii do wyniku samego meczu.
Co do dzisiejszych spotkań, to jest mi wszystko jedno czy wygrają Grecy, czy Czesi. O drugim pojedynku chyba nawet nie muszę się wypowiadać, bo to oczywista oczywistość przecież.