Od Autorki

Teksty oraz zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, podaję źródło), stanowią więc moją własność.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, cytowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez mojej wiedzy oraz bez podania adresu tego blogu.
(Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dnia 4 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83)

czwartek, 2 sierpnia 2012

565. :-(


Ktoś kiedyś powiedział, że "mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy". Trochę bym zmieniła w tym cytacie - czyli - czy w ogóle potrafi skończyć.

Lubię w życiu jasne i klarowne sytuacje. Tak lub nie. Nie wiem, ale ostateczną decyzję podejmę wtedy i wtedy. Nie znoszę w takich kwestiach niedopowiedzeń, niedomówień, czytania między wierszami, czy wymigiwań się.

Ludziom przytrafiają się różne rzeczy. Każdy ma prawo zmienić zdanie, ale dojrzałość i odpowiedzialność wymaga, by o tym poinformować osobiście i przeprosić za zaistniałą sytuację. Chociaż tyle.

Są jednak tacy, którzy co rusz zmieniają ustalone wcześniej przez obie strony zasady gry, nie licząc się z konsekwencjami i kosztami, jakie poniesie ktoś inny. Bo im się pozmieniało. Naruszając nasze granice, których przekroczyć nie chcemy. Zmuszając nas do rezygnacji z czegoś, co nam obiecali. Bo sami nie potrafią wyjść z twarzą.

Nie da się w życiu zrobić wszystkim dobrze. Czasem, próbując po swojemu uszczęśliwić wszystkich zainteresowanych, tak naprawdę komuś wyrządzamy ogromną krzywdę. Ale żeby to zobaczyć potrzebna jest empatia...