Od Autorki

Teksty oraz zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, podaję źródło), stanowią więc moją własność.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, cytowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez mojej wiedzy oraz bez podania adresu tego blogu.
(Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dnia 4 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83)

środa, 6 sierpnia 2014

1.755. Z naszej lodówki - część czwarta

Były już świderki, a teraz czas na rurki - z tej samej serii.


Zanim znajdę spaghetti razowe, zadowalam się pełnym ziarnem.


A to całkiem nowy nabytek - bezglutenowy makaron kukurydziany.


Ryż lubię chyba każdy - na razie w naszej szafce stoją te dwa. 



Oliwa być musi - obowiązkowo. Do sałatki greckiej, do mozzarelli z pomidorem i bazylią.



Pesto zielone lubię ja, nie przepada za nim Mąż. Do makaronu jak znalazł.


Suszone pomidory z makaronem, posypane startą mozzarellą - obiad gotowy.


Duże, rodzinne opakowanie żółtego sera, nie produktu seropodobnego.


Jogurt jogurtowi nierówny. Im mniej składników, tym zdrowiej i lepiej.


Wychodzi na to, że pojawi się tu jeszcze jeden post z tej serii - tym razem o napojach.