Od Autorki

Teksty oraz zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, podaję źródło), stanowią więc moją własność.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, cytowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez mojej wiedzy oraz bez podania adresu tego blogu.
(Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dnia 4 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83)

piątek, 8 sierpnia 2014

1.759. Z naszej lodówki - część piąta

Przysmak Męża - szczególnie w upalne dni - schłodzony, z lodówki. Ten konkretny przypadł do gustu również moim kubkom smakowym - jest słodkawy i miodowy.




Tę herbatkę odkryłam jakiś czas temu. Po zaparzeniu ma piękny kolor. Smakuje trochę jak kompot. Lubię patrzeć jak zasuszone owoce pęcznieją pod wpływem gorącej wody.




Seria biedronkowych hitów. Zioła mi smakują, choć mój dentysta pytał mnie ze zdziwieniem po co je piję. Bo lubię.










Herbat i ziół nie słodzę, ale gorzkiej kawy nie jestem w stanie przełknąć. Zamiast cukru, dodaję do niej miód - któryś z poniższych dwóch.





I to by było na tyle jeśli chodzi o zawartość naszej lodówki oraz szafek kuchennych. No chyba, że pojawi się w nich coś nowego - wtedy znowu się w tym temacie odezwę.