Od Autorki

Teksty oraz zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, podaję źródło), stanowią więc moją własność.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, cytowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez mojej wiedzy oraz bez podania adresu tego blogu.
(Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dnia 4 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83)

sobota, 11 października 2014

1.871. Leśne ścieżki

Czasem lubię zdać się na inwencję i pomysłowość Męża, bo na co dzień przecież to ja jestem kreatywna, a on wykonawczy. Ale nieraz warto zamienić się rolami. Jak choćby dzisiaj.

Głos Rozsądku wybrał trasę (wcześniej sprawdził ją w sieci, ale i tak zdołał zgubić drogę na samym początku). Najpierw szliśmy całkiem sami, potem mijało nas sporo rowerzystów i biegaczy. Nic dziwnego - pogoda prawie letnia, więc szkoda siedzieć w czterech ścianach.

Dziewięć kilometrów pokonaliśmy w trzy godziny, ale nigdzie się nam nie spieszyło. To miał być relaks w czystej postaci. I taki właśnie był. Poza tym, bez przystanków na zrobienie zdjęć się nie obeszło. 

Jesień w lesie odkryła przed nami jeszcze inne oblicze. Ja się nim zachwyciłam, wdychałam je i podziwiałam, wsłuchując się w odgłosy śpiewu ptaków i próbując uchwycić je w kadrze.