Od Autorki

Teksty oraz zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, podaję źródło), stanowią więc moją własność.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, cytowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez mojej wiedzy oraz bez podania adresu tego blogu.
(Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dnia 4 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83)

czwartek, 20 czerwca 2019

2752. Jak niedziela

Ależ mnie dzisiaj senność jakaś ogarnęła. Ledwo wstałam, zjadłam śniadanie i znowu poszłam leżeć. I tak z przerwami do obiadu drzemałam sobie na sofie w pokoju. Widocznie organizm potrzebował snu, to co mu będę żałować?

Miało padać, ale oczywiście nie padało. Miała być burza, ale na "miała" się skończyło. Dobrze, że choć trochę chmur i wietrzyku nam się trafiło.

Było leniwie, domowo, prawie niedzielnie, bo Mąż był w kościele na Mszy, a ja oglądałam ją w domu.