Od Autorki

Teksty oraz zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, podaję źródło), stanowią więc moją własność.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, cytowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez mojej wiedzy oraz bez podania adresu tego blogu.
(Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dnia 4 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83)

poniedziałek, 1 lipca 2019

2763. Owoce

I znowu bezkarnie mogę sobie siedzieć (albo leżeć) i nic nie robić. Ale gdzie ja wytrzymam? Jedno pranie, drugie pranie, ogarnięcie finansów, planu i listy zakupowej, uaktualnienie onkologicznej teczki, mniejsze lub większe porządki w mieszkaniu i jakoś dzień mija.

Zapomniałabym jeszcze o kontakcie SMS-owym i telefonicznym ze znajomymi. Czasem aż mnie ucho boli od trzymania przy nim komórki. Ale absolutnie nie narzekam, bo niekiedy to jedyna słuszna droga kontaktu z innymi.

Mama lepiej śpi po przepisanym przez psychiatrę leku i jest bardziej wypoczęta w ciągu dnia. Za dwa tygodnie wybiera się do pani doktor na kontrolną wizytę. Cieszę się, że dała się jednak przekonać i łyka tabletki.

Czuję się dobrze - zarówno fizycznie, psychicznie, jak i sama ze sobą - w środku.