Od Autorki

Teksty oraz zdjęcia zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, podaję źródło), stanowią więc moją własność.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, cytowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez mojej wiedzy oraz bez podania adresu tego blogu.
(Ustawa o prawach autorskich - Dz.U. z dnia 4 lutego 1994 r., nr 24, poz. 83)

sobota, 4 stycznia 2020

2945. Rehabilitacja

Ćwiczenia w odciążeniu (10 dni), ćwiczenia samousprawniające (10 dni), ćwiczenia indywidualne PNF (10 dni), nauka automasażu (5 dni) - tak fachowo rozpisane mam zajęcia na rehabilitacji, na której jestem w dni powszednie od dziewiątej do jedenastej trzydzieści.

Zaczynam "w klatce" - dookoła są kraty, więc tak tę salę nazwałam. Siedzę na krzesełku i macham w boki rękoma wsadzonymi w coś na kształt temblaków przyczepionych do krat "na suficie". Potem przeciągam w górę i w dół jakby skakankę, która także jest przymocowana do krat nad głową.

Kiedy mój czas minie (każdy ma oddzielny minutnik), kładę się na leżankę, z ugiętymi w kolanach nogami i macham w boki rękoma wsadzonymi w te same temblaki. Później zmiana pozycji - leżę na prawym boku i macham tylko lewą ręką na temblaku.

Mam też ćwiczenia indywidualne z panią rehabilitantką. To jest dopiero hardcore. Usprawnia mi pachę i bark, a ile przy tym bólu zadaje wiem tylko ja. Ufam jej, bo wiem, że trzeba pocierpieć, by można było mieć pełen zakres sprawności. Pani cieszy się jak pod naciskiem jej palców strzelają zrosty pod pachą - za to ja krzyczę wtedy ile wlezie.

Na koniec, razem z trzema innymi kobietami, uczymy się automasażu. Siedzimy na stołkach, chorą rękę trzymamy na specjalnych klinach i wykonujemy ćwiczenia z wiszącej nad nami instrukcji obsługi plus wiele innych, zaordynowanych nam przez prowadzącą.

Atmosfera jest super - zarówno wśród pacjentek, jak i personelu. Żartujemy, śmiejemy się, rozmawiamy.

Wczoraj pomiędzy zajęciami zdążyłam jeszcze wykonać tomograf CT przed radioterapią. Trwał króciutko, bo zaledwie pięć minut. Najdłużej zeszło z ułożeniem ciała i rąk. No i mam trzy kropki tatuażu, które zostaną ze mną na całe życie.


Naukę automasażu kończę 9. stycznia, pozostałe zabiegi - 16. stycznia. 27. stycznia zaczynam radioterapię i wtedy też - równolegle - wrócę na rehabilitację na dwutygodniowe zajęcia w grupie na sali ćwiczeń.