Gdzie ta zima? - praktycznie codziennie zadaję to pytanie, mając nadzieję, że wreszcie w powietrzu zaczną wirować śniegowe płatki, a temperatura spadnie poniżej zera.
Długi płaszcz, kozaki, śniegowce, botki, grube szale, chusty i kominy, ciepłe czapki i futrzane rękawiczki z jednym palcem - wszystko to czeka na założenie i doczekać się nie może.
Przed rehabilitacją poszłam na dobrze mi znany szpitalny oddział chirurgii, gdzie odwiedziłam swoją znajomą, która wczoraj miała operację. Zastałam ją uśmiechniętą i wyspaną.
Jutro ostatni dzień ćwiczeń, ale już 27. stycznia wracam na salę na grupową gimnastykę.
