Kilka godzin spędzonych na świeżym powietrzu, wśród śpiewu ptaków i budzącej się do życia natury, z filiżanką kawy i herbaty naładowało nadwątlone akumulatory Męża oraz moje.
Żeby nie było - pojechaliśmy na dwa samochody - ja z koleżanką, Dyrektor Wykonawczy z jej małżonkiem.
Od sobotniego południa (zgodnie z zaleceniem psychiatry) zwiększyłam dawkę Wenlafaksyny do dwóch tabletek.
Dziś mija dokładnie tydzień od naszej przeprowadzki.
