Sobotni wieczór upłynął nam na klasowej imprezie. Licealna Skypówka połączyła mieszkających w różnych miastach w Polsce, ale także w Norwegii oraz Kanadzie. Całkowicie nowym doznaniem było zobaczenie twarzy kolegów i koleżanek oraz powrót do szkolnych wspomnień. Jak się chce, można się spotkać - choćby wirtualnie.
Wenlafaksyna i jej dobroczynny wpływ na moją psychikę sprawia, że nie boję się już wyjść z domu. I nawet kiedy wczoraj Mąż oznajmił, że po dwóch tygodniach opieki nade mną chce w poniedziałek wrócić do firmy, nie spanikowałam, lecz spokojnie przyjęłam tę informację.
Dyrektor Wykonawczy nie ma możliwości wykonywania pracy zdalnej. Oboje zdajemy sobie sprawę, że nie ma również szans na jego pozostanie w domu przez najbliższe tygodnie, a może nawet i miesiące. I nie chodzi tu tylko o pieniądze, ale o to, że Głos Rozsądku nie daje rady siedzieć bezczynnie.
Co ma być to będzie. Żadne z nas nie naraża się niepotrzebnie. Staramy się zachowywać środki ostrożności i dbać o siebie. Mimo wszystko życie toczy się dalej.
